Prezydent apeluje: zadeklarujmy się

Data dodania:
wtorek, 30 listopada 2010

Deklaracja Edwarda Lasoka na debacie przed I turą wyborów, że w administracji można zaoszczędzić nawet 10 milionów złotych wywołała wielkie poruszenie wśród ludzi zatrudnionych w Urzędzie Miasta i jednostkach mu podległych. Krążą plotki o listach osób do zwolnienia liczących – w zależności od wersji – 70, 80, a nawet 100 nazwisk. Ludzie boją się o pracę i o byt swoich rodzin a sztaby przerzucają się odpowiedzialnością za tę atmosferę strachu.

Mam dosyć patrzenia na strach urzędników, lekarzy i nauczycieli. Zamiast podsycania emocji proponuję i apeluję o jednoznaczną deklarację mojego kontrkandydata w sprawie ewentualnych zwolnień po wyborach.

Oświadczenie w tej sprawie, które ukazało się na stronie Edwarda Lasoka jest niekonkretne i co ważniejsze – nie on sam je podpisał, ale jego pełnomocnik Grzegorz Brzoska.

Jako pomysłodawca deklaracji pierwszy oświadczam, że jeśli zostanę ponownie prezydentem, nie będę szukał oszczędności przez zwalnianie ludzi z pracy w urzędzie, jednostkach miejskich, szkołach, szpitalach. O taką samą deklarację proszę też mojego szanownego konkurenta w wyścigu o prezydencki fotel. Rywalizujmy, ale nie kosztem ludzi i ich spokoju.

Grzegorz Osyra