O walkowerach tam i tu

Data dodania:
niedziela, 27 czerwca 2010

Gdy tylko mam wolną chwilę, to wieczorem włączam telewizor, by obejrzeć kolejny mecz, odbywających się w RPA, piłkarskich Mistrzostw Świata. Niedawno zakończył się pasjonujący pojedynek Argentyna – Meksyk. Choć ci ostatni, od początku nie byli faworytami spotkania i przegrali 1:3, to wolą walki mogliby obdzielić nie jedną ekipę.

Gdy tylko mam wolną chwilę, to wieczorem włączam telewizor, by obejrzeć kolejny mecz, odbywających się w RPA, piłkarskich Mistrzostw Świata. Niedawno zakończył się pasjonujący pojedynek Argentyna – Meksyk. Choć ci ostatni, od początku nie byli faworytami spotkania i przegrali 1:3, to wolą walki mogliby obdzielić nie jedną ekipę.Dziennikarze i komentatorzy sportowi wieszczyli pewne zwycięstwo Argentyny. Niemal wszystkie argumenty sportowe przemawiały na korzyść ekipy prowadzonej przez Diego Maradonę. Pewne zwycięstwa w grupie, Messi z Tevezem w ataku, od samego początku nie dawały większych szans drużynie z Ameryki Środkowej. Meksykanie byli skazani na porażkę, jednak nikt nie myślał o oddaniu spotkania. Honor i prestiż zawodów były dla tych chłopaków najważniejsze. Choć ulegli, to do samego końca dzielne stawiali opór rywalowi. Szkoda, że w Mysłowicach, nasi radni nie chcą grać w jednej drużynie z prezydentem, co gorsza, nie chcą nawet wychodzić na boisko, by zmierzyć się z rzeczywistymi problemami. W ubiegłym tygodniu zwołałem sesję nadzwyczajną, by poszukać środków na budowę hali sportowej, letnie kąpieliska i na administrację. Jak można było przewidzieć, większość radnych nie pojawiła się w ogóle na sali obrad. Konsekwencje podobnych decyzji mogą okazać się dla naszego miasta bardzo przykre. Wykonawca hali sportowej zażąda od nas wypłaty karnych odsetek, dzieciaki będą musiały płacić za wstęp na Słupną, a mieszkańcom nie będą drukowane akty urodzenia, bo zabraknie pieniędzy na papier i tusz do drukarki. Oto do czego prowadzi, beznadziejna taktyka unikania odpowiedzialności, prowadzona przez POPiSową koalicję w Mysłowicach. Radni swoje rozgrywki prowadzą od początku roku. Wyłączają światło na ulicach, wyrzucają miejskie imprezy, ograniczają zajęcia sportowe dla dzieciaków. Rezultat nieczystej gry radnych ocenią wkrótce sami mieszkańcy. Być może nowa drużyna, złożona z 23 "zawodników" samorządowych zrozumie w końcu, że gramy w tych samych strojach, z herbem Mysława na piersi.