Na ucho
- Data dodania:
- środa, 18 sierpnia 2010
W szeroko pojętym marketingu przyjęło się pojęcie – marketingu szeptanego. Jak głosi definicja, są to działania podejmowane przez firmy w celu wywołania u swoich klientów pozytywnych rekomendacji odnośnie produktu, marki i usług. Jest to dawanie ludziom powodów do rozmawiania o marce, produktach i usługach, oraz ułatwianie im nawiązywanie tej konwersacji.W Mysłowicach w ostatnim czasie do głosu dochodzi nowa forma prowadzenia kampanii wyborczej, którą dla potrzeb tego tekstu, można by nazwać polityką szeptaną.
Jak niesie wieść gminna, jeden z kandydatów do prezydentury w naszym mieście, wynajął grupę młodych ludzi, by ci, wszem i wobec rozpowiadali o jego rzekomych zaletach. I nie byłoby w tej szeptanej polityce nic złego gdyby nie pewien istotny szczegół. Otóż podobno, owa agitująca młodzież otrzymuje za swoją działalność skromne wynagrodzenie.
Pomysłodawca tej formy kampanii, w całej swojej przebiegłości, nie wziął pod uwagę jednego aspektu. Inny kandydat może przecież podbić stawkę za „szeptanie”, co skutecznie mogłoby wpłynąć na zmianę poglądów wśród ambitnej młodzieży.
Przy tej okazji, trzeba wspomnieć, że suma wydanych pieniędzy na kampanię prezydencką nie może przekroczyć 50 groszy na jednego mieszkańca. Warto więc przyglądać się bliżej wydatkom poszczególnych kandydatów i sprawdzać, czy nikt nie próbuje wykorzystać przewagi w postaci własnego majątku.
Blog
- Komentarz do wywiadu prezydenta Lasoka
- Dziękuję za wszystko
- Gratuluję wygranej
- Zmiany dla Was
- Zdecydujmy sami
- Prezydent apeluje: zadeklarujmy się
- Dość gry na ludzkich emocjach
- Zachęcam do bezpartyjnej współpracy - list otwarty komitetu Nowe Mysłowice
- Liczy się każdy głos
- List otwarty do służb specjalnych
Raport
Polecam











