Czasami strofuję najmłodszą córkę za brak dojrzałości. Ale po ostatniej sesji Rady Miasta muszę pochwalić swoje dziecko, że – jak na nastolatkę – w porównaniu z niektórymi dorosłymi, zachowuje się wyjątkowo odpowiedzialnie. Otóż podczas ostatniej sesji radny Damian Sojka, skradając się za moimi plecami podsłuchał, jak szepcę czule do ucha Pani skarbnik wyznanie, aby "nie słuchała tego głupka". Miałem tak nazwać samego przewodniczącego Rady Miasta Bernarda Pastuszkę.
Blog
-
Nie nazwałem Pastuszki głupkiem
- Data dodania:
- poniedziałek, 25 stycznia 2010
-
Niebywały skandal
- Data dodania:
- poniedziałek, 18 stycznia 2010
Proszę sobie wyobrazić sytuację, gdy ktoś zaprasza Państwa na obiad, a następnie obrzuca mięsem, i na koniec każe jeszcze za to zapłacić. Nie mogę uwierzyć w to, co wydarzyło się we wtorek (2.02), podczas sesji Rady Miasta. W trosce o losy mieszkańców, przerwałem leczenie, by wspólnie z radnymi znaleźć rozwiązanie dla trudnej sytuacji jednostek kultury, sekcji sportowych, a przede wszystkim zwalnianych pracowników Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej.
-
Sesja bez przełomu
- Data dodania:
- poniedziałek, 11 stycznia 2010
Pierwsza w tym roku sesja Rady Miasta niestety zapowiada się mało konstruktywnie. Radni, którzy przed miesiącem zgotowali miastu zapaść finansową, dokonując drastycznych cięć w budżecie, nie wnieśli do Prezydenta wniosków, mogących poprawić kondycję placówek kultury czy sekcji sportowych. Najtrudniejsza sytuacja panuje jednak w Miejskim Zarządzie Gospodarki Komunalnej. Z powodu nie przyznania pieniędzy na działalność miejskiego zakładu, wypowiedzenia otrzymało tam kilkudziesięciu pracowników.
-
Nie można (bezkarnie) bawić się miastem
- Data dodania:
- poniedziałek, 04 stycznia 2010
Wielokrotnie przestrzegałem radnych, że ich działania – choć wymierzone we mnie – szkodzą przede wszystkim interesom całego miasta i jego mieszkańców. Ale oni, zaślepieni walką polityczną, dopiero teraz zrozumieli swój błąd. Podczas posiedzeń komisji Rady Miasta trwają gorączkowe i nieudolne próby wycofywania się z najbardziej absurdalnych decyzji finansowych, wskutek których upada w Mysłowicach sport i zamiera kultura. Nie używam tych sformułowań na wyrost.
-
To nie jest budżet moich marzeń
- Data dodania:
- piątek, 01 stycznia 2010
Przed nami pierwsza w tym roku sesja Rady Miasta, przed którą tradycyjnie odbywają się komisje. Dochodzą mnie słuchy, że radni - przerażeni ogromem destrukcji spowodowanej uchwalonym budżetem na 2010 rok - powoli wycofują się ze swoich decyzji, chcąc ponownie wprowadzać do budżetu zadania i wydatki, które wycięli podczas sesji budżetowej.
-
Radni spojrzeli mieszkańcom w oczy...
- Data dodania:
- piątek, 01 stycznia 2010
...i zobaczyli gniew i żal. W poniedziałek (25.01) odbyło się posiedzenie Komisji Edukacji, Kultury i Sportu. Tematem spotkania była katastrofalna sytuacja mysłowickich sekcji sportowych. Radni w przyjętym przez siebie budżecie na rok 2010 obcięli wydatki na sekcje o 50 procent. Te cięcia oznaczają faktyczny koniec sportu młodzieżowego w naszym mieście. To jednak nie wszystko. Jeśli mysłowickie kluby wycofają się z rozgrywek ligowych przed zakończeniem sezonu, to grożą im kary, sięgające nawet 25 tysięcy złotych.
-
Aż nie chce się komentować...
- Data dodania:
- piątek, 01 stycznia 2010
Słyszeliście Państwo o kimś, kto odmówił przyjęcia miliona złotych? Proszę to pytanie potraktować poważnie, bo tacy ludzie istnieją naprawdę, i to w Waszym najbliższym otoczeniu. Miliona złotych dla Mysłowic nie chcieli wziąć radni. Tyle miał nam zapłacić za szkody górnicze Katowicki Holding Węglowy. Chciałem przeznaczyć tę sumę na remonty dróg, ale radni powiedzieli "nie". Powiedzieli "nie" także Kościołowi w naszym mieście. Mieszkańcy zapewne tego nie wiedzą, ale blok operacyjny w szpitalu nr 2 powstał dzięki uprzejmości księży, którzy przekazali nam kościelne grunty pod tę inwestycję. Zabezpieczyłem w budżecie 300 tys. złotych tytułem odszkodowania. Radni tnąc wszystkie miejskie wydatki nie oszczędzili i tej pozycji. Dostało się, a raczej nie dostało, także szpitalowi nr 1. Gdyby "jedynka" otrzymała miejskie wsparcie i spłaciła swoich wierzycieli, byłaby szansa na kilka milionów złotych rządowej pomocy. A tak, lada moment, wpłynie wniosek o upadłość dla zadłużonego szpitala.
-
Opcja wegetacji
- Data dodania:
- piątek, 01 stycznia 2010
Tym razem felieton piszę podczas krótkiego urlopu. Jednocześnie nie mam złudzeń, że środowiska plotkarskie i niektórzy dziennikarze uznają to za aferę. Wszak to nie do pomyślenia żeby Osyra w tak dramatycznej sytuacji, w jakiej znalazło się miasto zrobił sobie wolne. Przecież nie będzie żadnych inwestycji, drogi w mieście pozostaną dziurawe jak ser szwajcarski, instytucje kultury i sportu nie mają pieniędzy nawet na przeżycie, a losy artystycznych wizytówek Mysłowic, czyli Off Festivalu i Mediawave zdają się być przesądzone.
Aktualności
- "Edziu kochany zrób coś".
- Pozdrowienia z wakacji
- Radni pozytywnie o zeszłoroczny budżecie
- Sąd postąpił niewłaściwie
- Trzy razy "S" - wywiad dla DZ
- Bez wymówek - Grzegorz Osyra komentuje działania nowych władz
- Podziękowanie
- Obietnice Lasoka jak mydlana bańka - zobacz nowy komentarz
- Smutna majówka
- Życzenia Świąteczne
Polecam











